Witam!
W ostatnim poście opowiedziałam wam co nieco o keratynowym (brazylijskim) prostowaniu włosów. Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście tej krótkiej lektury to zachęcam do nadrobienia zaległości. Dowiecie się czym jest terapia keratynowa, na czym polega, jakie są jej efekty i nie tylko. Link do wpisu znajdziecie TUTAJ .Dzisiaj chciałam wam dokładnie opisać jak przebiega zabieg keratynowego prostowania włosów, jakich kosmetyków się używa itp.
Skusiłam się na taki zabieg, ponieważ miałam dość mojego niesfornego siana na głowie. Włosy myłam wieczorem, musiałam czekać aż wyschnął i zakręcałam je naturalną metodą. To jak wyglądały na drugi dzień zależało od ich humoru oraz od tego co działo się za oknem. Nie były odporne na warunki atmosferyczne, więc często w ciągu dnia robiły się okropne. Jeżeli włosów wieczorem nie umyłam i nie zakręciłam, musiałam je myć rano, a wtedy były skazane na suszarkę i prostownicę (co nie tylko je niszczyło, ale było czasochłonne). Teraz mamy wakacje, do domu często wracam późno i nie mam siły na to by je myć wieczorem. Musiałam coś wymyślić!
Gdy natknęłam się na internecie na taki sposób prostowania włosów, byłam nastawiona do tego dość sceptycznie, ponieważ cena mnie przeraziła, ale jak tylko dowiedziałam się o tym, że taki zabieg można wykonać w domu, za o wiele mniejsze pieniądze, zdecydowałam się.
JAKICH KOSMETYKÓW UŻYWAMY?
Na internecie możemy znaleźć wiele zestawów kosmetycznych, których używa się do keratynowego prostowania. Z reguły kupuje się je przez Allegro. Ja zaopatrzyłam się w Alfaparf LISSE DESIGN EXPRESS. Zestaw zawiera 3 produkty:
1) Szampon głęboko oczyszczający (Deep Cleasing Shampoo) 40 ml - nie zawiera soli i siarczanów.
2) Płyn prostujący (Smoothing Fluid) 60 ml
Jak widać na zdjęciu produkty są ponumerowane. W zestawie nie ma kosmetyku z numerem 3. Nie zgubił się, ani też nie dostałam wadliwego opakowania. Brakującym kosmetykiem jest krem ułatwiający rozczesywanie. Być może producent uznał, że w wersji EXPRESS jest on niepotrzebny, a do efektywnego działania nie jest wymagany.
JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO ZABIEGU?
Do wykonania zabiegu niezbędna będzie pomoc drugiej osoby oraz ogromna cierpliwość, ponieważ zabieg trwa kilka godzin. Powinniśmy też odpowiednio przygotować pomieszczenie, w którym będziemy pracować. Ważne jest to, by było ono dobrze klimatyzowane. Nie róbmy niczego w zamkniętym pomieszczeniu. Znajdźmy wygodne krzesło, a pod nie rozłóżmy jakąś folię lub coś co będzie chroniło podłogę przed zabrudzeniem.
CZAS ZABRAĆ SIĘ DO PRACY!
Włosy dokładnie myjemy szamponem z zestawu (#1). Spłukujemy go po uzyskaniu jednolitej piany i powtarzamy czynność jeszcze raz. Następnie naszą czuprynkę dokładnie suszymy suszarką.
I teraz się zaczyna.. Osoba, która nam pomaga wkracza do akcji.
Rozdzielamy włosy na 4 partie. Z każdej partii wydzielamy ponownie partię równą 2 cm. i dokładnie nakładamy na nią fluid prostujący (#2). Zostawiamy jednak włosy przy samej skórze głowy (w ten sposób unikniemy efektu oklapniętej fryzury oraz kosmetyk nie dostanie się na skórę głowy). Na koniec przeczesujemy włosy grzebieniem, by mieć pewność, że produkt dotarł wszędzie tam, gdzie trzeba.
Nakładamy na włosy plastikowy czepek, bądź jeśli nie mamy, to jakiś worek i przez 20 minut działamy na niego ciepłem. Możemy go np. ogrzewać suszarką. Po upłynięciu tego czasu zdejmujemy czepek i zostawiamy włosy na 5 minut w temperaturze pokojowej.
Następnie spłukujemy fluid wodą przez 15 sekund, na wilgotne włosy nanosimy maskę nawilżającą (#4) na 5 minut. Rozczesujemy je w celu dokładnego rozprowadzenia kosmetyku. Ponownie spłukujemy go wodą przez 15 sekund.
Podsuszamy włosy ręcznikiem, a pod koniec zaczynamy je modelować za pomocą szczotki i suszarki.
Zaczynamy prostować prostownicą partie włosów o grubości 0,5 cm po kilka razy.
Grube, oporne lub naturalne 200°C – 210°C 20 – 25 razy
Normalne 190°C – 200°C 12 – 15 razy
Po koloryzacji 170°C – 180°C 8 – 12 razy
Zniszczone, rozjaśniane, z pasemkami, po dekoloryzacji, siwe 160°C – 170°C 8 – 12 razy
MOJE ODCZUCIA
Moje włosy po umyciu są proste. Nie są to druty, ale też takiego efektu raczej nie powinnyśmy się spodziewać. W ciągu dnia czasami delikatnie się falują. Nie mogę ich myć na noc, ponieważ podczas snu mną się i na drugi dzień nie wygląda to estetycznie.. Więc robię to rano. Nie używam suszarki ani prostownicy. Włosy dość szybko schną same.
Moje włosy po umyciu są proste. Nie są to druty, ale też takiego efektu raczej nie powinnyśmy się spodziewać. W ciągu dnia czasami delikatnie się falują. Nie mogę ich myć na noc, ponieważ podczas snu mną się i na drugi dzień nie wygląda to estetycznie.. Więc robię to rano. Nie używam suszarki ani prostownicy. Włosy dość szybko schną same.
CZY ZDECYDUJE SIĘ NA ZABIEG JESZCZE RAZ?
W ciągu roku szkolnego nie będę miała czasu by myć włosy rano i czekać, aż same wyschną, a suszarki używać nie chcę. Na pewno skuszę się na taki zabieg po ukończeniu szkoły, ale na pewno nie zrobię go z użyciem kosmetyków, którymi wykonywałam go teraz. W innych zestawach włosy suszyło wraz z kosmetykiem prostującym, który na nich by, a następnie były one prostowane prostownicą. BEZ WCZEŚNIEJSZEGO SPŁUKIWANIA. To do mnie o wiele bardziej przemawia :)
Osobiście polecam wam taki zabieg. Można zaoszczędzić naprawdę wiele czasu, ponieważ mniej go spędzamy przy układaniu włosów. Na dodatek keratyna je odżywi oraz zregeneruje.
Wszelkie pytania zadawajcie w komentarzach lub na moim ASKU. Zapraszam również do czytania mojego bloga :)
DO ZOBACZENIA! :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz